Nasz ostatni dzień należy do tych powieści, o których dużo się mówiło. Już sam tytuł brzmi dosyć zaskakująco, ale żeby lepiej poznać opowieść, musimy wiedzieć, że odgrywa się ona w świecie w którym na dzień przed śmiercią każdy dostaje telefon i wie, że ten dzień będzie jego lub jej ostatnim. Brzmi ciekawie? Sam pomysł Adama Silviery jest na pewno intrygujący, ale czy został właściwie wykorzystany?
Jednym z bohaterów jest Mateo, którego życie nie było zbyt ekscytujące. Nie ma w zasadzie bliskich osób, a jego ojciec jest pogrążony w śpiączce. Drugim głównym bohaterem jest Rufus, który dostaje telefon akurat w momencie w którym próbuje zatłuc chłopaka swojej byłej dziewczyny. Ta dwójka pozornie różnych od siebie bohaterów nie chce zostać w tym dniu sama. Obaj szukają sposobu zrobienia czegoś, co sprawi, że te dwadzieścia cztery godziny nie zostaną zmarnowane.
Sam pomysł na historię jest bardzo fajny i oryginalny. Mamy tutaj Prognozę śmierci, organizację z której pracownicy dzwonią do osób, którym został ten jeden, ostatni dzień. Jest o tym jedynie wzmianka, ale nawet możemy zobaczyć, jak wygląda to z perspektywy jednego z pracowników, który jest zmuszony dzwonić do ludzi i informować ich, że to ich ostatni dzień. Zresztą poza Rufusem i Mateo jest też kilka innych bohaterów, którzy prezentują różne podstawy w przypadku kiedy telefon otrzymują ich bliscy, a nawet oni sami.
Jednym z bohaterów jest Mateo, którego życie nie było zbyt ekscytujące. Nie ma w zasadzie bliskich osób, a jego ojciec jest pogrążony w śpiączce. Drugim głównym bohaterem jest Rufus, który dostaje telefon akurat w momencie w którym próbuje zatłuc chłopaka swojej byłej dziewczyny. Ta dwójka pozornie różnych od siebie bohaterów nie chce zostać w tym dniu sama. Obaj szukają sposobu zrobienia czegoś, co sprawi, że te dwadzieścia cztery godziny nie zostaną zmarnowane.
Sam pomysł na historię jest bardzo fajny i oryginalny. Mamy tutaj Prognozę śmierci, organizację z której pracownicy dzwonią do osób, którym został ten jeden, ostatni dzień. Jest o tym jedynie wzmianka, ale nawet możemy zobaczyć, jak wygląda to z perspektywy jednego z pracowników, który jest zmuszony dzwonić do ludzi i informować ich, że to ich ostatni dzień. Zresztą poza Rufusem i Mateo jest też kilka innych bohaterów, którzy prezentują różne podstawy w przypadku kiedy telefon otrzymują ich bliscy, a nawet oni sami.