Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Young Adult Fantasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Young Adult Fantasy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 kwietnia 2023

Nowa powieść ze świata Elfhame prosto od Holly Black

Autor: Holly Black
Tytuł: Następca Tronu 
Seria: Następca Tronu
Tom: #1
Oryginalny tytuł: The Stolen Heir
Rok Wydania (świat): 2023
Rok Wydania (Polska): 2023
Wydawnictwo: Jaguar
Moja Ocena: 7/7
Premiera: 26.04.2023

Holly Black jest jedną z moich ulubionych autorek. Jej książki charakteryzują się oryginalnością i świetnie skonstruowanymi bohaterami. Powieści są dosyć różne, jednak mnie najbardziej oczarowały te poświęcone krainie elfów. Choć moje zauroczenie książkami Holly rozpoczęło się dopiero wraz z lekturą Złego Króla do tej pory uwielbiam świat Elfhame i bardzo ucieszyło mnie, że autorka wróciła do tego świata pisząc Następcę Tronu. 

środa, 15 kwietnia 2020

Tajemnice "Lasu na granicy światów" Holly Black [Premiera]

   Nie ukrywam, że jestem fanką Holly Black. Kto mnie obserwuje na Instagramie (@patiopea) ten wie, że poza kilkoma wydaniami jej książek, zbieram także różne gadgety związane z jej twórczością. Królową Niczego po prostu uwielbiam, ale zdaję sobie też sprawę, że jest kilka elementów i wydarzeń, które nie każdemu się spodobały. Dzisiaj przychodzę jednak, żeby opowiedzieć Wam o nowo wydanej u nas powieści Las na granicy światów. To historia na swój sposób bardzo inna od tej, którą autorka zaserwowała nam w trylogii o Jude. Mnie oczarowała i chciałabym dzisiaj przedstawić Wam, co się za nią kryje, żebyście mogli podjąć decyzję, czy dacie jej szansę się oczarować.

   Las na granicy światów to historia przede wszystkim Hazel. Dziewczyna mieszka w miasteczku mocno związanym z elfami, gdzie ludzie pilnują się na każdym kroku i zabezpieczają przed tymi istotami. Dziewczyna wraz z bratem odwiedzała pewną szklaną trumnę w której latami leżał rogaty chłopiec z uszami spiczastymi jak sztylety. Opowiadali mu o życiu, trwali i przyglądali się jak śpi, do momentu aż zniknął, a Hazel i osobom, które zna zaczęło grozić śmiertelne niebezpieczeństwo.

wtorek, 18 lutego 2020

Ostatni mag i Złodziejka magii

   Fantastyka to zdecydowanie moje klimaty. Dodajmy do tego przenoszenie się w czasie, różne epoki i zapowiedź czegoś nowego i stworzymy coś, po co z radością sięgnę. Jednymi z takich historii jest właśnie Ostatni mag i Złodziejka magii, które za granicą zbierały naprawdę pozytywne opinie i bardzo chciałam się z nimi zapoznać. Mamy tutaj w końcu historię dziewczyny, która cofa się w czasie, żeby zlokalizować zdrajcę i ocalić pewną starożytną księgę przed zniszczeniem. Ponadto dziewczyna ma moc spowalniania rzeczywistości i prześlizgiwania się między czasem. Zapowiada się ciekawie, prawda? Niestety nie do końca tak jest.

   W pierwszym tomie, którym jest Ostatni mag, Esta trafia na Manhattan do roku 1902 w którym ma odegrać swoją rolę i ukraść tajemniczą księgę. Z racji tego, ze całe życie była uczona na złodziejkę, tka aby przechytrzyć Zakon, którego misją jest wytępienie wszelkich objawów magii, bez problemu może wkraść się w łaski pewnej grupy przestępców. I tutaj się zatrzymajmy, bo bardzo ciekawe są moce, jakie mają bohaterowie. Poza Estą i jej manipulacjami czasu jest dziewczyna, która może każdego zabić jedną myślą, czy czarodziej odczytujący i manipulujący emocjami. I na tym ciekawe aspekty się kończą.

wtorek, 4 lutego 2020

Finał na który czekałam - "Królowa Niczego" Holly Black

   Kiedy po raz pierwszy spotkałam się z twórczością Holly Black, oczarowała mnie swoją pomysłowością i świetnie skonstruowanymi bohaterami. Okrutny książę wciągnął mnie już od pierwszych stron, a jego finał sprawił, że od razu zaczęłam odliczać dni do premiery drugiego tomu. Zły król namieszał jeszcze bardziej i na Królową niczego wyczekiwałam jak na szpilkach. Nie mogłam się doczekać, kiedy w końcu po nią sięgnę i będę mogła Wam napisać, czy na taki właśnie finał czekałam.

   Zły król skończył się w takim momencie, że z tego co widziałam, większość czytelników była zaskoczona końcowym zwrotem akcji, a zarazem rozczarowana tym, że na wyjaśnienia będą musieli jeszcze poczekać. Tak było również ze mną i trochę martwiłam się, jak będzie wyglądał powrót do tego świata po tak długiej przerwie. Moje obawy okazały się nieuzasadnione. Holly Black prowadzi akcję w taki sposób, że najpierw mamy chwilowy wolniejszy początek, aby niektóre rzeczy sobie przypomnieć i poukładać, a potem rzuca nas w wir akcji.

niedziela, 17 listopada 2019

Baśń o Lwie i Wężu - "Kryształ czasu" Soman Chainani

   O Akademii Dobra i Zła pisałam tutaj już wielokrotnie. Pierwsze trzy tomy składające się na pierwszą trylogię, zachwyciły mnie tak bardzo, że nie mogłam się od nich oderwać. Każdy kolejny tom przynosił coś nowego i zaskakiwał. Droga do sławy rozpoczęła kolejny etap historii i drugą trylogię z tymi samymi bohaterami. To w jaki sposób powieść została poprowadzona, nie do końca mi się spodobało. Historia była mroczniejsza, czytało ją się gorzej, a bohaterowie nie zachwycali. Teraz przyszedł czas na kolejną przygodę, nowe wyzwania i Kryształ czasu. Czy nowy tom zrehabilitował poprzedni?

   Zakończenie Drogi do sławy pozostawiło wiele pytań bez podpowiedzi. Kryształ czasu rozpoczyna się dokładnie w miejscu w którym została przerwana akcja, ale zanim odkryjemy, co się właściwie dzieje, będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Autor dawkuje wiedzę stopniowo i choć dostajemy skrawki informacji o Rhianie, do samego końca ciężko wyciągnąć z nich sensowne wnioski.

   O ile w poprzednich tomach prym wiodła Agata i to ona uchodziła za tą dobrą, o tyle tym razem Sofia wychodzi na prowadzenie i wydawało mi się, że pojawia się tutaj zdecydowanie częściej. Jej działania dają motywację innym i szansę, że i tym razem dobro zwycięży. Zresztą wszystko co się dzieje nie jest do końca tym, co się wydaje. Bardzo wiele działań bohaterów i wydarzeń miało drugie dno i ostatecznie okazały się czymś innym, niż się spodziewaliśmy.

sobota, 21 września 2019

Bohaterka, która bierze sprawy w swoje ręce - "Onyx&Iviory" Mindee Arnett


   Z wielu bardzo dobrych historii, szanse na wybicie ma tylko kilka. Czy to już ze względu na to, że sam autor jest już znany, czy dlatego że akurat historia została wydana w odpowiednim momencie i miała szczęście. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o książce, która dla mnie okazała się nie lada niespodzianką, ale takiego farta nie miała. Choć autorka pomysł miała naprawdę ciekawy, wzmianki o powieści widuję dosyć rzadko, a moim zdaniem zasługuje ona zdecydowanie na dużo więcej.

   Onyx&Ivory to opowieść o Kate, która niegdyś mieszkała na dworze, a teraz została królewską kurierką. Ten zawód nie jest taki prosty, jak się wydaje. W tym świecie przetrwają tylko najlepsi i najszybsi, którym uda się zawsze skryć w mieście zanim zajdzie słońce. Inaczej, dopadną ich gadźce - przerażające, groźne smoki-nieloty. Jako dziewczyna, której ojciec został skazany na zdradę, Kate musi poradzić sobie z wyzwiskami i łatką zdrajczyni. Żeby uratować świat w którym żyje, musi być gotowa sprzymierzyć się z niegdysiejszą miłością, Corwinem. Chłopakiem, który skazał jej ojca na śmierć.

   Wychodzę z założenia, że dobrzy autorzy fantasy, od podstaw tworzą oryginalne światy. Ten tutaj, taki właśnie jest. Nieokrzesany, niebezpieczny i intrygujący. Wraz z tajemnicami, które wychodzą na jaw, dowiadujemy się też coraz więcej o tym niebezpiecznym miejscu, które wykreowała Mindee Arnett. Choć wykreowany świat mnie zauroczył, jest coś, co oczarowało mnie bardziej i jest tym wątek romantyczny. W przeciwieństwie do większości książek, tutaj był on przedstawiony w sposób subtelny i nienarzucający się. Bohaterka jest silną i zdecydowaną kobietą, która walczy o to w co wierzy i nie uchodzi za desperatkę, która rzuci się na pierwszego lepszego.

sobota, 31 sierpnia 2019

Była sobie syrenka... - "Pod Taflą" Louise O'Neill

   W ciągu ostatnich kilku miesięcy nastała moda na historie związane z morzem i syrenami. Pojawia się coraz więcej przygód, gdzie prym wiodą także piraci. Podobnie stało się też z retellingami, które zaczęły opowiadać nowe wersje Małej syrenki. Jedną z bardziej znanych jest Pod Taflą. Ta historia przewijała się w mediach społecznościowych jeszcze na długo przed premierą. Śliczna okładka, podobnie jak mocny feministyczny akcent, wielu zaintrygowała. Tak stało się i w moim przypadku.

   Pod Taflą opowiada historię nastoletniej syrenki Gai, która jak można się domyślać, ma wiele wspólnego ze znaną nam wszystkim Arielką. Wraz z siostrami jest wychowywana przez ojca, Władcę Mórz, choć zajmuje się nimi również babcia. Nie mogą zadawać pytań, być ciekawskie, ani w żaden inny sposób wykraczać poza obraz potulnej, pięknej kobiety, która ma przynosić radość mężczyźnie. Gaia marzy o zobaczeniu świata ludzi, poznania go i mimo że to właśnie przez nich zginęła jej matka, dowiedzenia się, co takiego niezwykłego kryje się na lądzie.

piątek, 23 sierpnia 2019

Kiedy staniesz się wybrańcem - Taran Matharu "Wybrany"

 Sięgając po Wybranego, czyli rozpoczęcie nowej serii Tarana Matharu, nie wiedziałam czego się spodziewać. Opis zachęcał, ale nie zdradzał też zbyt wiele. Mamy bowiem historię Cade'a, który wrobiony przez kolegę w kradzież laptopów, trafił do szkoły, która ma resocjalizować młodych buntowników. W pewnej chwili wraz z kolegami trafia do dziwnego miejsca, gdzie spotyka osoby, które żyły kilkanaście, a nawet kilkaset lat wcześniej.

  Początkowo nic nie wiemy o tym świecie, jest dla nas zagadką. Mimo jednak całej tej otoczki tajemniczości i rzeczy z odległych czasów, wszystko wydaje się takie normalne. Akcja toczy się umiarkowanym tempem. Z jednej strony nie dzieje się zbyt dużo, a z drugiej mamy kilka zaskoczeń i ciekawych zwrotów akcji. Autor miał kilka fajnych pomysłów i można powiedzieć, że przeszłość łączy się tutaj z  teraźniejszością, a nawet technologią przyszłości.

poniedziałek, 29 lipca 2019

Świat w którym czas jest walutą - "Everless" Sara Holland

 Eveless jest jedną z tych historii o których było głośno zanim jeszcze miały premierę. Świat w którym czas staje walutą, biednych się wyzyskuje i wydobywa go z ich krwi, a bogaci mogą żyć wiekami. Brzmi groźnie i niepokojąco? Ten świat jest niebezpieczny i zepsuty, dlatego potrzeba silnej bohaterki, która się w nim od najdzie.

 Jules jest córką kowala. Przed laty jej rodzina została wygnana z Everless, wspaniałego zamku Gerlingów - arystokracji, która trwa już od pokoleń. Teraz, wbrew protestom ojca, żeby tylko zarobić dla niego czas na spłatę długów i dać im szanse na dłuższe wspólne życie, wraca do pałacu. Tymczasem służba u Gerlingów zaczyna wyciągać na światło dzienne tajemnice sprzed lat i nic nie jest takie, jak się wydawało.

 Najważniejszy w tej książce jest pomysł. Historie o Czarodziejce i Alchemiku, krwawe żelazo, czy moc zatrzymywania czasu. Na tym opiera się ta historia. Tymczasem wprowadzenie i większość wydarzeń pozostawia wiele do życzenia. Ciężko było mi się "wgryźć" w fabułę. Historia rozwijała się stopniowo, acz powoli. Dopiero w połowie książki akcja zaczęła nabierać tempa. Pierwsza połowa to bardziej takie wprowadzenie do świata, pomimo kilku scen które wyjaśniają, jak działa koncepcja autorki na ten świat, większość wydarzeń nie była istotna dla fabuły.

czwartek, 18 lipca 2019

"Hazel Wood"" Melissa Albert


   Hazel Wood jest niezwykle specyficzną książką. Nic więc dziwnego, że opinie na jej temat są skrajne. Niektórzy są nią zachwyceni, inni uważają ją za marnotrawstwo czasu. A gdzie w tym wszystkim ja? Chciałam się dowiedzieć o co tyle szumu. Byłam ciekawa co sprawia, że tak pięknie wydana historia ma zarówno tylu zwolenników, jak i przeciwników.

   Czym w zasadzie jest Hazel Wood? Na odpowiedź na to pytanie trzeba długo czekać. W klimat wprowadzają nas historie i baśnie ze świata Althei Proserpine, która zasłynęła małym tomikiem z bajkami. Jej wnuczkę, Alice, zawsze te historie fascynowały, ale nigdy nie miała możliwości ich poznać ze względu na zakaz od jej matki. Tymczasem wokół niej zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Niepokojące wydarzenia zaczynają się nawarstwiać, a świat Althei zaczyna przenikać do rzeczywistości.

   Książka ma zarówno wiele wad, jak i trochę zalet. Niewątpliwie najbardziej spodobały mi się baśnie Althei Proserpine. Są mroczne, niepokojące i nie znamy ich finału, a jednak naprawdę intrygują. Niestety było ich tylko kilka, z czego jedna ma bardzo istotne znaczenie dla fabuły. Najcięższa była dla mnie forma przekazu. Autorka prowadzi narrację w pierwszej osobie i ze względu na to, ciężko mi się czytało tę historię. Potrzebowałam czasu, żeby przyzwyczaić się do stylu pisarki i sposobu narracji.

środa, 8 maja 2019

Podróż małego sfinksa - "Odrodzeni"

 Odrodzeni to drugi tom trylogii Strażnicy Gwiazd. Autorka znana dzięki serii Klątwa Tygrysa, tym razem przenosi nas w świat w którym główną rolę odgrywa mitologia egipska. Debiut Colleen Houck zbierał różne opinie, w dużej mierze ze względu na schematy, które autorka wykorzystywała, a które nie każdemu przypadną do gustu. W przypadku nowego cyklu zaczęły się pytania, czy pisarka nie powieliła czasem historii dzięki której stała się znana. Po pierwszej części ciężko było powiedzieć coś więcej na temat schematyczności, ale teraz będąc po lekturze kontynuacji, a zarazem znając całą Klątwę tygrysa, chętnie się wypowiem.

 Autorka stopniowo wprowadza nas w nowe wydarzenia z dużą dozą subtelności. Pamiętajmy, że pierwsza część była takim kubłem zimnej wody, gdzie pisarka w pewnym momencie bez żadnego wyjaśnienia i ostrzeżenia rzuciła nas w wir akcji. Tutaj jest inaczej. Wita nas codzienność, to co się działo od zakończenia Przebudzonych. Bohaterka opisuje swoje codzienne życie i dopiero z czasem otrzymuje nowe zadanie, które tym razem będzie zdecydowanie bardziej na niej skupione.

 Wiele osób z którymi rozmawiałam o pierwszym tomie, narzekało na to, jak bardzo irytująca jest bohaterka, zresztą w pewnych momentach czułam podobnie. Nie mniej w przypadku drugiego tomu miałam wrażenie, że Lily wzięła się w garść, zaczęła zachowywać się bardziej racjonalnie i dosyć mocno kibicowałam jej działaniom, tym bardziej że autorka miała naprawdę ciekawy pomysł na historię i nie brakło jej oryginalności.

sobota, 13 kwietnia 2019

"Strażnik" Paulina Hendel

   O twórczości Pauliny Hendel słyszałam wiele pozytywnych słów. Choć autorka znana jest przede wszystkim ze względu na serię Żniwiarz, ostatnio coraz więcej słychać o debiucie pisarki. Strażnik, pierwszy tom Zapomnianej księgi, wprowadza nas w świat przepełniony demonami i inspirowany mitologią słowiańską. Czy warto się z nim zapoznać?

   Hubert jedzie na wycieczkę do Paryża. Wraz z Ernestem planują spotkać się z dziewczynami pod Luwrem, jednak zamiast fajnych chwil, chłopak pamięta tylko wybuch i pobudkę w zupełnie innym świecie, siedem lat później. Nie ma już prądu, samochodów, bieżącej wody, a tych co przeżyli dręczą demony. Wraz z Hubertem przemierzamy świat poznając go na nowo i próbując się w nim odnaleźć.

   Na początku było mi ciężko się w tym wszystkim odnaleźć. Mamy wyraźny przeskok między teraźniejszością, a czasami w których budzi się bohater. Nie wiemy zupełnie nic, a każde nowe wydarzenie przynosi więcej pytań niż odpowiedzi. Dopiero z czasem autorka zaczyna wyjaśniać, jak doszło do końca świata. Czasami ciężko się w tym odnaleźć, szczególnie że niekiedy wkrada się chaotyczność mimo to książkę czytało mi się z przyjemnością. Styl autorki jest lekki i łatwo wciąga.

poniedziałek, 8 kwietnia 2019

Szara eminencja króla elfów - "Zły król"

   Chyba każdy z słyszał już o Okrutnym Księciu. Historia za granicą stała się znana i rozchwytywana, a nawet powstało multum grafik nią inspirowanych. U nas było podobnie. Magia elfów i ich niezwykły świat przepełniony pięknem i okrucieństwem potrafią zauroczyć. Podobnie jest z silną bohaterką, która urzeka determinacją, niezależnością i dążeniem do celu. Nic więc dziwnego, że kontynuacja została przyjęta z  taką radością.

   Po rzezi rodziny królewskiej, nastaniu czasów nowego króla i ukryciu Dęba w świecie ludzi, Jude przyjmuje rolę szarej eminencji. Tymczasem sojusze się zmieniają, a z czasem wychodzi na jaw istnienie spisku w który zaangażowany jest ktoś z najbliższego otoczenia bohaterki. Do tego wszystkiego dochodzą uczucia związane z Cardanem, z którymi Jude nie może się uporać.

niedziela, 17 marca 2019

Nietypowa opowieść o magach - "Dzieci krwi i kości"

   Dzieci krwi i kości to jedna z tegorocznych premier, których wprost nie mogłam się doczekać. Historia, która za granicą stała się tak znana i nagradzana, po prostu musiała być dobra, a przynajmniej miałam poczucie, że będzie. Co prawda dosyć popularnym jest odwoływanie się do różnych mitologii, jednak z afrykańską w literaturze młodzieżowej jeszcze się nie spotkałam. Obok takiego powiewu świeżości nie mogłam przejść obojętnie.

  Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie, a naszymi przewodnikami po historii są Zelie, Amari i Inan. Tutaj świat jest podzielony. Ibawilici, którzy charakteryzują się białymi włosami niegdyś władali potężnymi mocami, które dzieliły ich na różne rodzaje magów. Potem magia zniknęła, a wszystkich, którzy kiedykolwiek jej posmakowali, wymordowano. Właśnie w takim świecie żyje Zelie, której kolor włosów ją piętnuje jako pozbawioną wszelkich praw, a król tylko narzuca na nich coraz to większe podatki. Z drugiej strony mamy dobrą, delikatną księżniczkę, której najlepsza przyjaciółka przez bycie ibawilitką została służącą, a zarazem najbliższą jej osobą. Tak się dzieje, że bogowie splatają losy tych bohaterów, aby mogli się podjąć walki o przywrócenie światu magii i odzyskanie własnej godności.

wtorek, 5 marca 2019

Nietypowa drużyna - "Pozłacane Wilki"

   Często gonimy za jakimś ideałem. Szukamy historii, która nas porwie, obezwładni, oczaruje. Sama mam ciągle nadzieję na oryginalność, ciekawych bohaterów i klimat. Nie pogardzę także innymi dobrymi pomysłami, mitologicznymi wstawkami i odświeżaniem starych pomysłów. Właśnie coś takiego zwiastowały Pozłacane wilki. O powieści jeszcze na chwilę przed premierą zrobiło się dosyć głośno w mediach społecznościowych. Ale czy historia Roshani Chokshi na to zasłużyła?

   Pozłacane wilki przenoszą nas do roku 1889. Znajdujemy się w Paryżu, który wypełniają bale, nowe technologie, licytacje i intrygi. Kiedy Séverin otrzymuje od Zakonu Babel możliwość przywrócenia mu utraconego dziedzictwa, angażuje się w poszukiwania pewnego starożytnego artefaktu. Pomaga mu szalona matematyczka, tancerka szukająca ratunku i próbująca zapomnieć o przeszłości, historyk nie mogący wrócić do domu i chłopak, który jest dla niego jak brat. Ta ciekawie skomponowana ekipa będzie miała przed dobą niejedno wyzwanie.

poniedziałek, 17 grudnia 2018

Opowieści ze świata Buntowniczki - "Opowieści z piasku i morza" Alwyn Hamilton

 Buntowniczka z pustyni jest historią znaną w naszym kraju i był taki moment, kiedy naprawdę wiele się o niej słyszało. Co ja mówię. Nadal pojawia się często na instagramie i w blogowych wpisach. Trylogia została zakończona, ale to nie wszystko. Ostatnio autorka powróciła z nowym tytułem, troszkę innym i zdecydowanie krótszym. Opowieści z piasku i morza to cienki zbiór kilku historii, które mają nam przybliżyć wydarzenia poboczne wspominane w głównej serii, a także dać chwilę wytchnienia.

 Podczas lektury będziemy mieć okazję zapoznać się z czterema opowiadaniami, z czego każde ma inny klimat. Mamy historię odwagi, baśń o miłości, opowieść o niezłomności, czy nadzieję i walkę o coś lepszego. Tempo akcji jest bardzo szybkie, a każde opowiadanie kończy się niedługo po tym, jak nas wciągnie. Z jednej strony spodobała mi się forma, a dzięki temu że jest to zbiór opowiadań, Opowieści z piasku i morza idealnie się sprawdziły jako przerywnik podczas nauki. Z drugiej strony ciężko o większe zagłębienie się w tak króciutkich przypowiastkach.

wtorek, 4 grudnia 2018

Powrót Kronik Ocalałych - "Zdradzieckie Serce" Mary E. Pearson

Są takie tytuły, które za granica zdobywają tak duża popularność, że wprost nie możemy się doczekać ich tłumaczeń. W moim przypadku jednym z takich tytułów był Fałszywy pocałunek. Historia dziewczyny, która nie zgodziła się na taktowanie jej przedmiotowo i uciekła przed ślubem w poszukiwaniu własnej ścieżki, niewątpliwie mnie oczarowała. Lii nie można było zarzucić niezaradności, ani braku pomysłów. Sama sobie radziła i nie potrzebowała do tego kogoś, kto mówiłby jej co ma robić. Nie zdziwi Was więc chyba, że z miłą chęcią usłyszałam o zbliżającej się premierze kontynuacji? Zdradzieckie serce było chyba jedną z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie tegorocznych premier.

Zdradzieckie serce jest historią o której ciężko opowiedzieć nie zdradzając przy tym zbyt dużo z fabuły. O ile pierwszy tom był taką lekką sielanką, gdzie dziewczyna skupia się na rozterkach miłosnych, mieliśmy tam dużo romansu i mniej fantastycznych akcentów, o tyle kontynuacja serwuje nam dużo wrażeń pod względem intryg, wytrwałości i zaskoczeń. Bohaterce w obu tomach nie brakuje hartu ducha i z miłą przyjemnością śledzi się losy dziewczyny, która walczy o swoje, która jest skłonna bardzo wiele z siebie dbać, aby ocalić osoby, które kocha.

środa, 21 listopada 2018

Dziewczyna, która wybrała swój los

Kasie West jest autorką znaną przede wszystkim z romantycznych książek dla młodzieży. Jej historie często są urocze i słodkie, potrafią wzruszyć, a zarazem opierają się na ciekawym pomyśle. Podejrzewam, że wielu jej fanów, podobnie jak mnie, zaskoczyła informacja o dylogii znanej jako Pivot Point. Nie dość, że nie jest to jednotomówka, to ponadto historia fantasy! Kiedy jednak się skusicie i powieść trafi w Wasze ręce... możecie się nieźle zaskoczyć.

Naszą przewodniczką po tym nowym świecie jest Addison Coleman. Podobnie, jak inne osoby mieszkające w kolonii ma nietypową umiejętność, a mianowicie może wejrzeć w przyszłość i zobaczyć, jak potoczą się jej losy jeżeli wybierze daną drogą. Właśnie to robi, kiedy jej rodzice zrzucają na nią bombę jaką jest rozwód i konieczność wyboru między mamą i zostaniem w koloni, oraz tatą i przeprowadzą do normalnego świata. Decyzja dziewczyny nie tylko zaważy na jej życiu, ale również losie innych.

czwartek, 8 listopada 2018

Powrót do świata baśni i "Droga do sławy"

Baśnie są tak niesamowitymi historiami, że niezależnie od przeżytego życia, każdy z nas zna choć część z nich. Dziewczynki zwykle marzyły o zostaniu księżniczkami w historiach pokroju Królewny śnieżki, Śpiącej królewny, czy podobnie jak ja - Roszpunki. Niektórzy chłopcy w wyobrażeniach mierzyli się ze smokami i przeciwnościami losu, walcząc o królestwa. Nie wiem, jak wy, ale ja nadal mam sentyment do wielu z tych opowieści. Może to właśnie dlatego seria autorstwa Somana Chainaniego mnie tak oczarowała. Akademia dobra i zła ma w sobie coś takiego, że łączy klimat dobrze znanych nam baśni z zupełnie nową historią. Finał trzeciego tomu był jak zamknięcie pewnego rozdziału, kiedy więc autor stwierdził, że poszerzy serię o kolejne trzy książki, z jednej strony byłam przeszczęśliwa, a z drugiej przerażona. Właśnie z takimi skrajnymi emocjami podchodziłam do kolejnej przygody z Agatą i Sofią.

Kiedy baśń się kończy, przychodzi czas na prawdziwe życie. Trzeba zmierzyć się z problemami dorosłych ludzi, a w przypadku przyszłych króla i królowej, również z trudnościami w panowaniu nad krainą. Normalni uczniowie Akademii Dobra i Zła muszą się w tym czasie zmierzyć z misjami powierzonymi przez dziekan. Każdy ma własną rolę do odegrania i wydawać by się mogło, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, gdyby nie to, że działania uczniów zaczynają być sabotowane i rozpoczyna się nowa baśń, a my wraz z jej rozpoczęciem otrzymujemy nową przygodę.

poniedziałek, 19 września 2016

Szkoła dla zaklinaczy - "Summoner: Początek" Taran Matharu

Autor: Taran Matharu
Tytuł: Początek
Seria: Summoner
Tom: #1
Oryginalny tytuł: The Novice
Rok Wydania (świat): 2014r.
Rok Wydania (Polska): 2015r.
Wydawnictwo: Jaguar
Moja Ocena: 5/7


Już od dłuższego czasu zastanawia mnie przeważająca ilość powieści przeznaczanych dla nastolatek, które dominują w literaturze młodzieżowej. Kiedy przez krótki okres czasu pracowałam w księgarni, jedyne powieści jakie mogłam z czystym sumieniem polecić dla chłopców, były powieści Riordana, seria Zwiadowcy, Harry Potter i bardzo przeze mnie cenione powieści Ernesta Clinea. Są to jednak książki na tyle popularne, że ciężko było zaproponować coś nowego. I tutaj właśnie pojawia się cykl Summoner, który ostatnio niebanalnie mnie zaskoczył.