Buntowniczka z pustyni jest historią znaną w naszym kraju i był taki moment, kiedy naprawdę wiele się o niej słyszało. Co ja mówię. Nadal pojawia się często na instagramie i w blogowych wpisach. Trylogia została zakończona, ale to nie wszystko. Ostatnio autorka powróciła z nowym tytułem, troszkę innym i zdecydowanie krótszym. Opowieści z piasku i morza to cienki zbiór kilku historii, które mają nam przybliżyć wydarzenia poboczne wspominane w głównej serii, a także dać chwilę wytchnienia.
Podczas lektury będziemy mieć okazję zapoznać się z czterema opowiadaniami, z czego każde ma inny klimat. Mamy historię odwagi, baśń o miłości, opowieść o niezłomności, czy nadzieję i walkę o coś lepszego. Tempo akcji jest bardzo szybkie, a każde opowiadanie kończy się niedługo po tym, jak nas wciągnie. Z jednej strony spodobała mi się forma, a dzięki temu że jest to zbiór opowiadań, Opowieści z piasku i morza idealnie się sprawdziły jako przerywnik podczas nauki. Z drugiej strony ciężko o większe zagłębienie się w tak króciutkich przypowiastkach.
Podczas lektury będziemy mieć okazję zapoznać się z czterema opowiadaniami, z czego każde ma inny klimat. Mamy historię odwagi, baśń o miłości, opowieść o niezłomności, czy nadzieję i walkę o coś lepszego. Tempo akcji jest bardzo szybkie, a każde opowiadanie kończy się niedługo po tym, jak nas wciągnie. Z jednej strony spodobała mi się forma, a dzięki temu że jest to zbiór opowiadań, Opowieści z piasku i morza idealnie się sprawdziły jako przerywnik podczas nauki. Z drugiej strony ciężko o większe zagłębienie się w tak króciutkich przypowiastkach.








