środa, 26 lutego 2020

Nieugięta bohaterka - "Wojna Makowa" Rebecca


   Jako fanka fantastyki często mam problem ze znalezieniem naprawdę fajnej, oryginalnej historii. Wiele schematów jest już niestety powielanych, a im więcej historii się zna, tym ciężej natrafić na taką, która faktycznie zaskoczy. W ostatnim czasie popularność wydano u nas Wojnę Makową, która za granicą zdobyła naprawdę wiele nagród i im więcej o niej słyszałam, tym bardziej chciałam się przekonać, czy naprawdę jest taka fantastyczna. Dzisiaj jestem już po lekturze i chętnie opowiem Wam o moich wrażeniach.

   Przede wszystkim musimy wiedzieć, że autorka podczas tworzenia tej historii inspirowała się wieloma wydarzeniami, które faktycznie miały miejsce w historii Chin. Rebecca Kuang nawiązuje do wydarzeń w Nankinie z 1937 roku nazwanych "zapomnianym holokaustem", do japońskiej okupacji Korei, czy do eksperymentów japońskiej jednostki 731. Rin będąca główną bohaterką tej opowieści, jest kobietą w świecie zdominowanym i rządzonym przez mężczyzn. Dziewczyna walczy o wybory, których w historii kobiety często były pozbawiane. Musi być naprawdę wytrwała i silna, żeby wytrwać w tym świecie. Zresztą już sam początek o to pokazuje. W dwa lata musi zakuć tyle materiału, żeby osiągnąć poziom osób szlachetnie urodzonych i dostać się do akademii wojskowej, tylko po to, żeby nie być zmuszoną do małżeństwa ze starcem. To bardzo dobrze wykreowana bohaterka, która ma charakter i nie boi się tego pokazać.

wtorek, 18 lutego 2020

Ostatni mag i Złodziejka magii

   Fantastyka to zdecydowanie moje klimaty. Dodajmy do tego przenoszenie się w czasie, różne epoki i zapowiedź czegoś nowego i stworzymy coś, po co z radością sięgnę. Jednymi z takich historii jest właśnie Ostatni mag i Złodziejka magii, które za granicą zbierały naprawdę pozytywne opinie i bardzo chciałam się z nimi zapoznać. Mamy tutaj w końcu historię dziewczyny, która cofa się w czasie, żeby zlokalizować zdrajcę i ocalić pewną starożytną księgę przed zniszczeniem. Ponadto dziewczyna ma moc spowalniania rzeczywistości i prześlizgiwania się między czasem. Zapowiada się ciekawie, prawda? Niestety nie do końca tak jest.

   W pierwszym tomie, którym jest Ostatni mag, Esta trafia na Manhattan do roku 1902 w którym ma odegrać swoją rolę i ukraść tajemniczą księgę. Z racji tego, ze całe życie była uczona na złodziejkę, tka aby przechytrzyć Zakon, którego misją jest wytępienie wszelkich objawów magii, bez problemu może wkraść się w łaski pewnej grupy przestępców. I tutaj się zatrzymajmy, bo bardzo ciekawe są moce, jakie mają bohaterowie. Poza Estą i jej manipulacjami czasu jest dziewczyna, która może każdego zabić jedną myślą, czy czarodziej odczytujący i manipulujący emocjami. I na tym ciekawe aspekty się kończą.

wtorek, 4 lutego 2020

Finał na który czekałam - "Królowa Niczego" Holly Black

   Kiedy po raz pierwszy spotkałam się z twórczością Holly Black, oczarowała mnie swoją pomysłowością i świetnie skonstruowanymi bohaterami. Okrutny książę wciągnął mnie już od pierwszych stron, a jego finał sprawił, że od razu zaczęłam odliczać dni do premiery drugiego tomu. Zły król namieszał jeszcze bardziej i na Królową niczego wyczekiwałam jak na szpilkach. Nie mogłam się doczekać, kiedy w końcu po nią sięgnę i będę mogła Wam napisać, czy na taki właśnie finał czekałam.

   Zły król skończył się w takim momencie, że z tego co widziałam, większość czytelników była zaskoczona końcowym zwrotem akcji, a zarazem rozczarowana tym, że na wyjaśnienia będą musieli jeszcze poczekać. Tak było również ze mną i trochę martwiłam się, jak będzie wyglądał powrót do tego świata po tak długiej przerwie. Moje obawy okazały się nieuzasadnione. Holly Black prowadzi akcję w taki sposób, że najpierw mamy chwilowy wolniejszy początek, aby niektóre rzeczy sobie przypomnieć i poukładać, a potem rzuca nas w wir akcji.

piątek, 10 stycznia 2020

Królewski Maraton Czytelniczy: Zaproszenie i moje propozycje

   Dzisiaj przychodzę do Was z czymś trochę innym i przy okazji chciałabym zachęcić Was do wzięcia udziału w pewnej fajnej akcji którą na Instagramie organizuję wraz z dwoma Martami, @pannafox i @book_with_benefits. ---> Mój Instagram <--- Mianowicie na naszych Instagramach w dniach 15-19 stycznia odbędzie się Królewski Maraton Czytelniczy i każdy chętny może w nim wziąć udział. Jak to zrobić? Wystarczy czytać w tych dniach książki z motywem królestwa, rodzin królewskich, nawet jedynie z zamkiem w tle, a może po prostu retelling jakiejś baśni, biorąc pod uwagę, że często opierają się na niezwykłych krainach. Na naszych stories będziecie mogli znaleźć odpowiednie plansze, gdzie będziecie mogli się pochwalić, jakie książki przeczytaliście! :) Będzie nam bardzo miło, jeżeli będziecie nas oznaczać, żebyśmy mogły zobaczyć, co ciekawego przeczytaliście przez ten czas i to udostępnić. Ponadto każda z nas przygotowała coś specjalnego i będzie się działo. Będzie można nawet wygrać "Królową Niczego"! :)
Tymczasem poniżej znajdziecie kilka tytułów, które Wam na ten czas polecam.


Holly Black 

Królowa Niczego 


   Gorąco polecam całą trylogię, ale chciałam się tutaj powołać na ostatni z jej tomów ze względu na to, że to właśnie on zainspirował nas do zrobienia tego maratonu. Wpisy o poprzednich dwóch tomach możecie przeczytać już na blogu, natomiast bardziej szczegółowa opinia o Królowej Niczego pojawi się za jakiś czas.

   Królowa Niczego to specyficzny tom, który podzielił czytelników. Jedni, tak jak ja są zachwyceni całością, inni uważają, że zakończenie powinno być mocniejsze i bardziej mroczne. Nie mniej jednak niezależnie od strony, praktycznie każdy jest zachwycony szaleńczym tempem akcji i masą wydarzeń, które rozgrywają się w tej powieści.

   Królowa Niczego to jedna z książek do której fabuły nie jesteście wprowadzani stopniowo, oj nie. Akcja zwala Wam się na głowę już od pierwszych stron, teksty bohaterów śmieszą i intrygują, a wy nie możecie się oderwać. Mówię serio, każdy rozdział kończył się tak, że po prostu musiałam przeczytać kolejny. A to, że zaczęłam o zbyt późnej porze i skończyłam ją w środku nocy to już tylko i wyłącznie moja wina. Niezależnie jednak od wszystkiego, jeżeli polubiliście serię, a zakończenia się obawiacie to nie ma czego. Po tym jak zakończył się drugi tom, naprawdę trzeba dowiedzieć się, jak to się skończy. Jeżeli natomiast nie znacie jeszcze twórczości autorki, to koniecznie dajcie szansę pierwszemu tomowi. Okrutny książę może Was naprawdę zauroczyć. Choć to jedna z tych znanych pisarek, co czasami może zrazić, myślę że warto chociaż spróbować, żeby wiedzieć, czy takie historie są w naszym klimacie :)

niedziela, 17 listopada 2019

Baśń o Lwie i Wężu - "Kryształ czasu" Soman Chainani

   O Akademii Dobra i Zła pisałam tutaj już wielokrotnie. Pierwsze trzy tomy składające się na pierwszą trylogię, zachwyciły mnie tak bardzo, że nie mogłam się od nich oderwać. Każdy kolejny tom przynosił coś nowego i zaskakiwał. Droga do sławy rozpoczęła kolejny etap historii i drugą trylogię z tymi samymi bohaterami. To w jaki sposób powieść została poprowadzona, nie do końca mi się spodobało. Historia była mroczniejsza, czytało ją się gorzej, a bohaterowie nie zachwycali. Teraz przyszedł czas na kolejną przygodę, nowe wyzwania i Kryształ czasu. Czy nowy tom zrehabilitował poprzedni?

   Zakończenie Drogi do sławy pozostawiło wiele pytań bez podpowiedzi. Kryształ czasu rozpoczyna się dokładnie w miejscu w którym została przerwana akcja, ale zanim odkryjemy, co się właściwie dzieje, będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Autor dawkuje wiedzę stopniowo i choć dostajemy skrawki informacji o Rhianie, do samego końca ciężko wyciągnąć z nich sensowne wnioski.

   O ile w poprzednich tomach prym wiodła Agata i to ona uchodziła za tą dobrą, o tyle tym razem Sofia wychodzi na prowadzenie i wydawało mi się, że pojawia się tutaj zdecydowanie częściej. Jej działania dają motywację innym i szansę, że i tym razem dobro zwycięży. Zresztą wszystko co się dzieje nie jest do końca tym, co się wydaje. Bardzo wiele działań bohaterów i wydarzeń miało drugie dno i ostatecznie okazały się czymś innym, niż się spodziewaliśmy.