Technologia jest czymś niesamowitym. Już samo to, jaki postęp osiągnęliśmy w ciągu ostatniego wieku. Jeszcze nie tak dawno temu ludzie nie mogliby uwierzyć w to, co teraz mamy. Szybkie komputery, tablety i smartfony. A co będzie za kilkanaście lat? I tutaj na pomoc przychodzi fantazja i książki, w których autorzy snują opowieści o światach przyszłości. Kto mnie zna, wie jak bardzo pokochałam powieść Player One Ernesta Clinea. Dzisiaj opowiem o świecie utrzymanym w podobnych klimatach, tym razem jednak autora, który jest u nas naprawdę dobrze znany. Przed Wami... W sieci umysłów Jamesa Daschnera.
Czym się charakteryzuje świat, do którego udałam się aż dwa razy i to pod rząd? Tutaj wszystko jest dopuszczalne. Z jednej strony świat realny, gdzie ludzie marzą tylko o tym, żeby spełnić swoje obowiązki i wrócić do gry, oraz drugi, ten wirtualny, który daje możliwość spełniania marzeń i rozrywki.