Autor: Alice Munro
Tytuł: Księżyce Jowisza
Oryginalny tytuł: The Moons of Jupiter
Rok Wydania (świat): 1986r.
Rok Wydania (Polska): 2014r.
Wydawnictwo: Literackie
Moja Ocena: 5/7
Premiera: 21 maja!
Alice Munro jest znaną pisarką na całym świecie. Jej opowiadania wzruszają, dają nadzieję, zmieniają i skłaniają do refleksji. W tamtym roku Alice Munro dostała nabla za swoją twórczość. Już od dawna chciałam sięgnąć po jedną z powieści pisarki, a tytuł jej przyznany, jaszcze bardziej utwierdził mnie w tym postanowieniu. Kiedy tomik jej opowiadań znalazł się na mojej półce, z ciekawością wzięłam się za czytanie.
"Księżyce Jowisza" to zbiór opowiadań napisanych przez autorkę w latach 1977-81. Każde z nich jest inne, odmienne od reszty. Czasami powtarza się może miejsce akcji, ale nigdy bohaterowie, ani sytuacje w których się znaleźli. Na początku nie mogłam znaleźć między nimi żadnego powiązania i czułam się lekko skołowana sposobem prowadzenia narracji przez panią Munro. Spójrzmy prawdzie w oczy, do tej pory czytałam książki mniej ambitne... teraz nie wiem czy będę mogła wytrzymać bez powieści tak intrygujących, jak ta.
Każde opowiadanie to fragment, wycinek z życia bohaterów. Jednymi z niewielu rzeczy, które je łączą, są silne emocje, które towarzyszą postaciom przez całą książkę. Alice Munro porusza wiele tematów. Pisze o miłości, zdradzie, przyjaźni. Opowiada o śmierci i stracie, ale także o nadziei. Jej opowiadania wydają się tak realne, jakby opowiadała historię kogoś bliskiego.
Czytając książkę, czasami miałam wrażenie, że jest ona przynajmniej częściowo parenezą. Czułam, jakby autorka chciała w ten sposób przekazać, jakie postępowanie jest właściwe, a czego nie powinno się robić. Opowiada też o okrutnym losie, który daje i odbiera. Każde opowiadanie mówi o czymś innym. Niektóre prowadzone są w pierwszej osobie, inne opisywane z perspektywy obserwatora, ale każde z nich opowiada o życiu.
"Księżyce Jowisza" wywarły na mnie naprawdę duże wrażenie. Chyba najbardziej z całej książki spodobało mi się opowiadanie "Pani Cross i pani Kidd", które opowiada o dwóch starczych kobietach, które przyjaźnią się od osiemdziesięciu lat i obie uwielbiają pomagać innym, ale nigdy nie zapominają o swojej przyjaźni.
Każde opowiadanie jest na swój sposób wyjątkowe. Czy to o Frances z "Wypadku", której życie jednego dnia tak bardzo się odmieniło, a może "Pechowe historie" które rozśmieszają i mówią wiele o miłości. Nie wszystkie opowiadania całkowicie do mnie trafiły, nie z każdą bohaterką potrafiłam się utożsamić, nie znaczy to jednak, że nie rozumiałam ich w ogóle. Każda z nich miała swoje problemy i ich historię chociaż częściowo mnie poruszyły.
Polecam tą książkę każdemu, kto chce przeczytać coś bardziej ambitnego, osobom, które lubią historie o życiu, stracie, romansach, miłości i żałobie. Sama mogę powiedzieć, że z chęcią poznam inne historie, spod pióra autorki.
Tytuł: Księżyce Jowisza
Oryginalny tytuł: The Moons of Jupiter
Rok Wydania (świat): 1986r.
Rok Wydania (Polska): 2014r.
Wydawnictwo: Literackie
Moja Ocena: 5/7
Premiera: 21 maja!
Alice Munro jest znaną pisarką na całym świecie. Jej opowiadania wzruszają, dają nadzieję, zmieniają i skłaniają do refleksji. W tamtym roku Alice Munro dostała nabla za swoją twórczość. Już od dawna chciałam sięgnąć po jedną z powieści pisarki, a tytuł jej przyznany, jaszcze bardziej utwierdził mnie w tym postanowieniu. Kiedy tomik jej opowiadań znalazł się na mojej półce, z ciekawością wzięłam się za czytanie.
"Księżyce Jowisza" to zbiór opowiadań napisanych przez autorkę w latach 1977-81. Każde z nich jest inne, odmienne od reszty. Czasami powtarza się może miejsce akcji, ale nigdy bohaterowie, ani sytuacje w których się znaleźli. Na początku nie mogłam znaleźć między nimi żadnego powiązania i czułam się lekko skołowana sposobem prowadzenia narracji przez panią Munro. Spójrzmy prawdzie w oczy, do tej pory czytałam książki mniej ambitne... teraz nie wiem czy będę mogła wytrzymać bez powieści tak intrygujących, jak ta.
Każde opowiadanie to fragment, wycinek z życia bohaterów. Jednymi z niewielu rzeczy, które je łączą, są silne emocje, które towarzyszą postaciom przez całą książkę. Alice Munro porusza wiele tematów. Pisze o miłości, zdradzie, przyjaźni. Opowiada o śmierci i stracie, ale także o nadziei. Jej opowiadania wydają się tak realne, jakby opowiadała historię kogoś bliskiego.
"Księżyce Jowisza" wywarły na mnie naprawdę duże wrażenie. Chyba najbardziej z całej książki spodobało mi się opowiadanie "Pani Cross i pani Kidd", które opowiada o dwóch starczych kobietach, które przyjaźnią się od osiemdziesięciu lat i obie uwielbiają pomagać innym, ale nigdy nie zapominają o swojej przyjaźni.
Każde opowiadanie jest na swój sposób wyjątkowe. Czy to o Frances z "Wypadku", której życie jednego dnia tak bardzo się odmieniło, a może "Pechowe historie" które rozśmieszają i mówią wiele o miłości. Nie wszystkie opowiadania całkowicie do mnie trafiły, nie z każdą bohaterką potrafiłam się utożsamić, nie znaczy to jednak, że nie rozumiałam ich w ogóle. Każda z nich miała swoje problemy i ich historię chociaż częściowo mnie poruszyły.
Polecam tą książkę każdemu, kto chce przeczytać coś bardziej ambitnego, osobom, które lubią historie o życiu, stracie, romansach, miłości i żałobie. Sama mogę powiedzieć, że z chęcią poznam inne historie, spod pióra autorki.
Za książę serdecznie dziękuję wydawnictwu Literackiemu ;)
Nie czytałam jeszcze nic pani Munro - czas to zmienić. Myślę, że przy którejś z wizyt w bibliotece porozglądam się za jej twórczością :)
OdpowiedzUsuńPowinnaś znaleźć wiele tytułów ;) Ostatnio coraz więcej się tłumaczy powieści Pani Munro ;)
UsuńHmmm recenzja przypomniala mi "Opowiesci o niewidzialnym" -E.E.Schmitt (sprobuj jesli nie znasz)
OdpowiedzUsuńDzieki Twym dobrym slowom bede poszukiwac tego okazu w bibliotece:)
Dziekuje za recenzje i czekam na dalsze!
Schmitta znam, tej powieści już nie ;D Na pewno się za nią rozejrzę ;)
UsuńMuszę się przyznać, że nie znałam tej autorki.
OdpowiedzUsuńAle Twoja recenzja zachęciła mnie do zapoznania się z tą pisarką.
Ja też nie znałam, dopiero jak dostała nobla, to zwróciłam na nią uwagę ;)
UsuńHmm raczej to nic dla mnie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ^^
http://swiat-w-dloniach.blogspot.com/
przygoda z Munro wciąż przede mną. bardzo chciałabym przeczytać coś jej, ale nie mogę trafić na nic w bibliotece ; /
OdpowiedzUsuńHmmm... dziwne... Może trzeba się zapisać do kolejki? U nas w bibliotece wszystko co jest warte uwagi jest zwykle cały czas wypożyczone ;) Dlatego zwykle nie wypożyczam... - mamy kiepski wybór :(
UsuńLubię tę autorkę i chętnie sięgam po jej książki. tę mam również w planach <3
OdpowiedzUsuńTo super, sama muszę kiedyś w końcu nadrobić zaległe pozycje ;)
UsuńPóki co czytałam tylko jedną jej książkę, ale na kolejne na pewno również się skuszę :)
OdpowiedzUsuńPrzyznam, że nic z twórczości Munro nie jest mi znane, chociaż sama postać autorki już tak. Jakoś nie potrafię się przekonać do czytania opowiadań - chyba przez niemiłe wspomnienia. Może kiedyś zaryzykuje.
OdpowiedzUsuńTa także miałam początkowo kiepskie wspomnienia. Miałam okazję czytać Antologię poświęconą twórczością H. P. Lovecrafta i po niej bardzo ciężko było mi sięgnąć po jakiekolwiek opowiadania...
UsuńLektura już na mnie czeka;) Poprzednie jej książki wywarły na mnie mieszane wrażenia, ale może rtm razem będzie lepiej;) Na to liczę!
OdpowiedzUsuńSerdeczności!
Trzymam kciuki! Może jakiś opowiadanie Ci się spodoba? ;)
UsuńKsiążka już czeka w kolejce do czytania, chyba właśnie zaraz się za nią zabiorę :)
OdpowiedzUsuńKsiążki Munro chyba mnie prześladują. Jeszcze żadnej nie czytałam, ale coraz bardziej mnie kusi :)
OdpowiedzUsuńMoże to przez tą informację o noblu? Usłyszałam o niej jeszcze trochę czasu przed tym, zanim została uhonorowana, a chwilę później wszędzie namnożyło się tytułów przez nią napisanych :D
UsuńNie jestem do końca przekonana..
OdpowiedzUsuńtwórczość tej Noblistki nadal jest dla mnie tajemnicą, ale myślę że już niedługo. zbyt głośno woła do mnie wystaw i bibliotekarskich półek.
OdpowiedzUsuńMinęło chyba ze sto lat odkąd po raz ostatni miałam w swoich rękach zbiór opowiadań. Po Munro na pewno sięgnę, z ciekawosci.
OdpowiedzUsuńTo prawda - książka jest dla ambitniejszych czytelników. Nie bez powodu Munro otrzymała Nagrodę Nobla. Ale jednocześnie jej opowieści są bardzo bliskie życia, nie jest to sztuka dla sztuki, pisanie dla pisania. Również polecam!
OdpowiedzUsuń