sobota, 13 września 2014

Walka o wolność - "Czarne Skrzydła" Sue Monk Kidd [Recenzja Przedpremierowa]

Autor: Sue Monk Kidd
Tytuł: Czarne Skrzydła
Oryginalny tytuł: The Invention of Wings
Rok Wydania (świat): 2014r.
Rok Wydania (Polska): 2014r.
Wydawnictwo: Literackie
Moja Ocena: 6,5/7
Premiera: 25 września 2014r. 


Niewolnictwo jest tematem, który przez wiele wieków budził kontrowersje. "Posiadanie niewolników" szczególnie znane było w starej Ameryce. Nie wiem, jak Was, ale mnie temat ten zawsze przerażał. Nie potrafię sobie wyobrazić, żeby ludzie byli zdolni do takiego okropieństwa, jak pozbawienie innych wolności i zmuszenie do niewolniczej pracy. Wiem jednak, że tak było, a po przeczytaniu opisu "Czarnych Skrzydeł" postanowiłam zagłębić się bardziej w tym temacie. Chciałam spróbować spojrzeć na historię z perspektywy osób stojących po różnych stronach barykady - służącej i białej pani.

Zarówno Sarah, która odgrywa rolę kobiety o wysokim statusie, jak i Szelma, będąca niewolnicą, są silnymi kobietami, które na swój sposób próbują walczyć z otaczającym je światem. Gdy jedna jest zniewolona przez prawo, druga została zamknięta w pułapce własnego umysłu.
Ich wspólna historia rozpoczyna się, kiedy w wieku jedenastu lat Sarah dostaje w prezencie Szelmę. Od tej pory dziewczyna zostaje panią, której powinno się usługiwać. Sarah zawsze była przeciwna niewolnictwu i posiadanie kogoś na własność budzi w niej obrzydzenie. A życie tych dwóch, nie będzie usłane różami.

Zacznijmy od okładki, która jest bardzo klimatyczna i cieszy oko. Kiedy przerywałam lekturę, aby chwilę pomyśleć nad opisywanymi wydarzeniami, zawsze przez jakiś czas wpatrywałam się w tą grafikę. Rzeczą, która wpłynęła na moje zdanie i sprawiła, że ostatecznie zainteresowałam się książką, jest jej opis. Bałam się sięgnąć po powieść Sue Monk Kidd, bałam się tego, że może mnie przytłoczyć. Jest to niewątpliwie trudny temat, ale z drugiej strony wydaje mi się, że trzeba sobie zdawać sprawę z istnienia tego fragmentu historii ludzkości, o którym, za pomocą przygód dwóch kobiet, opowiada autorka.

"Czarne Skrzydła" to opowieść o walce o niezależność, wolność i równouprawnienie. W tamtych czasach kobiety nie mogły się uczyć, a nie do pomyślenia było, żeby jakaś dziewczyna została prawnikiem. To świat kontrastów. Poruszyła mnie determinacja bohaterek i ich sprzeciwy. Jedna z niewolnic, po zapytaniu, czemu ukradła jedwab, powiedziała, że to dlatego, bo mogła. Taki mały, cichy sprzeciw pozwalał na zachowanie niezależności, choćby umysłowej.

"Czarne Skrzydła" to również niezwykle piękna i poruszająca historia o przyjaźni, walce o prawo do głosu i marzenia. Nie mogłam wyzwolić się z sideł zastawionych przez autorkę. Z każdą kolejną stroną łaknęłam więcej. Po prostu wiedziałam, że muszę się dowiedzieć, jak skończy się ta historia. "Czarne Skrzydła" polecam absolutnie każdemu. Myślę, że jest to temat ważny, który warto poznać i to nie tylko, dlatego, że niewolnictwo w pewnym momencie historii odegrało ważną rolę, ale również, by zrozumieć ile przyniosło cierpienia. Poza tym książka jest naprawdę niezwykła i bardzo się cieszę, że została tak doceniona, a w planach jest jeszcze ekranizacja.


Po przemyśleniu doszłam do wniosku, że piosenka Birdy "People help the people" nada się tutaj idealnie może nie ze względu na tekst i przesłanie, ale sam klimat piosenki wydaje mi się tu pasować. 

19 komentarzy:

  1. Muszę dorwać tą książkę, bo Twoja recenzja bardzo mnie zaciekawiła ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za taki powieściami, ale ta akuratoprócz świetnej okładki jakoś mnie tak przyciąga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam poprzednią książkę autorki, która ogromnie mnie poruszyła. Teraz muszę, muszę przeczytać Czarne skrzydła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz będę musiała się zapoznać z "Sekretnym Życiem Pszczół" :3

      Usuń
  4. Książkę zapisuję sobie na listę, więc na pewno kiedyś ją dorwę. A jeśli szukasz innych powieści związanych z tą tematyką, to polecam "Przeminęło z wiatrem", która jest ciekawa, bo napisana z punktu widzenia Amerykanów. Poza tym to piękna opowieść miłosna. I największy atut: Rhett Butler, w którym gwarantuję, że się zakochasz (jak ja). ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz pewnie sięgnę po coś lepszego na odstresowanie ;)
      Ale "Przeminęło z Wiatrem" na pewno kiedyś przeczytam, jest na mojej liście klasyki do przeczytania :3

      Usuń
  5. Mam ogromną ochotę na tę powieść:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na tę powieść i mam nadzieję, że urzeknie mnie tak jak Ciebie. Idealnie wybrałaś piosenkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :* Tak właśnie czułam, że tutaj pasuje ;)
      Też mam taką nadzieję :*

      Usuń
  7. Oj, piosenkę dobrałaś idealnie. A na tę książkę mam wielką ochotę, a wzrasta ona z każdą kolejną recenzją. Dobrze, że powstają książki na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :*
      Mam nadzieję, że książka spodoba Ci się równie mocno :3

      Usuń
  8. Z jednej strony recenzja jest bardzo pozytywna i zachęca, jednak z drugiej strony tematyka jest ciężka i na razie nie dam rady jej przeczytać.
    Ostatnio potrzebuję czegoś lekkiego, żeby mieć wytchnięcie od szkoły.

    thousand-magic-lifes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. To książka, która wręcz MUSZĘ przeczytać! I czekam na premierę z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam sekretne życie pszczół tej autorki, a że tamta ksiązka nie opowiada o niewolnictwie, ale również o czarnych ludziach w czasach, kiedy w Stanach Zjednoczonych mieli oni ograniczone prawa....cóż, Sue Monk Kidd musi się najwyraźniej jakos czuć z tym tematem powiązana lub uważać go za ważny :v
    help-thinking.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. to może być ciekawe
    D:

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiele dobrego słyszałam na temat tej książki. Poszukam.

    OdpowiedzUsuń

Witam,
Dziękuję za wszystkie komentarze, dodawanie się do obserwatorów i lajki na facebooku. Cieszę się, że dotarliście aż tutaj i mam nadzieję, że zarówno moje posty, jak i blog, się Wam spodobały.
Mam nadzieję, że będziecie wpadać tutaj częściej <3

Patiopea