sobota, 3 listopada 2012

Nevermore. Cienie

Autor: Kelly Creagh
Tytuł: Cienie
Trylogia: Nevermore
Oryginalny tytuł: Enshadowed
Rok Wydania (świat): 2012r.
Rok Wydania (Polska): 2012r.
Wydawnictwo: Jaguar
Moja ocena: 7/7


Nevermore to trylogia zdecydowanie inna od pojawiających się obecnie książek. Dwa różne światy, gota pochłoniętego przez mrok i ból, oraz typowej amerykańskiej blondynki-cheerleaderki, przeplatają się. Podczas czytania pierwszego tomu spodobał mi się zarówno pomysł autorki, poznałam trochę twórczości Edgara Allana Poego, a przede wszystkim ciekawą i wciągającą historię głównej bohaterki, Isobel. Ale czy "Cienie" są równie dobrą lekturą?

Kelly Creagh to przesympatyczna młoda kobieta, pasjonatka twórczości Edgara Allana Poego, dobrej kawy oraz starożytnej sztuki tańca brzucha. Jest nie tylko pisarką, ale również profesjonalną tancerką i instruktorką. Jej debiutancka powieść Nevermore spotkała się z bardzo pozytywnymi opiniami czytelników. Kelly mieszka wraz ze swoją szaloną terierką Annabelle w Luisville w Kentucky.


Isobel próbuje przekonać swoich rodziców, żeby wyjechać Baltimore, gdzie liczy, że znajdzie Reynoldsa, człowieka, który ją zdradził i oszukał. Zaczyna się dziać jednak coraz więcej rzeczy, które budzą strach Isobel. Pojawia się Pinfeathers, sny, których czasami nie da się zapamiętać, a do tego kilka osób próbuje wymusić na niej wyjawienie, co się tak naprawdę stało w Halloween. Isobel będzie musiała przejść naprawdę długą i męczącą drogę, aby mieć choć cień szansy, że odnajdzie Varena. Dziewczyna ciągle ma nadzieję, ale czy to wystarczy?

Trudno nie porównywać książki do jej poprzedniczki. Obie bardzo się od siebie różnią, a zarazem jest to ta sama historia. Podczas czytania "Nevermore. Kruk" w zasadzie początek niezbyt mnie zadowolił, akcja wydawała się ciągnąć w nieskończoność, a opowieść Isobel stawała się nudna, dopiero po kilkudziesięciu stronach to się zmieniło i lektura stała się dużo bardziej wciągająca. Jednak "Cienie" są w zasadzie nieporównywalnie lepsze. Ani przez chwile nie mogłam przestać czytać, po prostu historia była tak ciekawa i świetnie przedstawiona, że czuło się, jakby się tam było. Świat snów był krainą, która w pewnych momentach przerażała, a w innych od razu chciało się tam znaleźć. Niesamowite.

Sama bohaterka wywarła na mnie naprawdę duże wrażenie. Isobel, stała się zupełnie inną osobą, zarówno starała się pokazać rodzicom, że wyjazd, jej ostatnia nadzieja, wcale nie są dla niej ważne i że jest odpowiedzialna. Autorka przedstawiła ją jako dziewczynę bardzo spokojną i opanowaną, były momenty w których jej rodzice doprowadzali ją swoimi tekstami do wściekłości, a jednak starała się ona zachować kulturalnie i bez większych emocji. Muszę przyznać, że tego się zupełnie nie spodziewałam po książce. Już dawno nie czytałam lektury, która tak mną po prostu zawładnęła. Mogę powiedzieć tylko jedno: niesamowita książka, gorąco polecam.


Nevermore. Kruk | Cienie 


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu:

15 komentarzy:

  1. Cieszę się, że tak dobrze oceniłaś ten tytuł, bo sama jutro mam zamiar zacząć Nevermore! Nie mogę się już doczekać i jestem ciekawa, czy również wpadnę w ten "NEWERMOROWY" szał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja się zawiodłam na jedynce i jej treśc już nawet prawie wyleciała mi z głowy, taka nudna się wydawała, poza tym zakończenie w najlepszym momencie, bez wyjaśnień... lepiej by było, gdyby te ksiązki wydano razem, jako po prostu dwutomowe wydanie, od razu. teraz już nie chce mi się czytać drugiej części, choć piszesz, że jest o wiele lepsza. jednak mam uraz :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Dla mnie poczatek "Nevermore" też był ciężki, już prawie dałam sobue z nią spokój, ale koleżanka namówiła mnie żeby jednak ją przeczytać i w końcu mnie wciagnęła i bardzo sie spodobala, ale i tak w porównaniu do kontynuacji ... w zasadzie nie ma porównania.

      Usuń
  3. Właśnie otrzymałam od wydawnictwa I tom, postaram się za niego jak najszybciej zabrać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mam nadzieję, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  4. O, zapomniałąm dodać, że dodaję Cię do linek

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam pierwszą część i była ok, po tę też pewnie sięgnę, jak będę miała okazję;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Całą serię mam na oku i chętnie bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dalej nie czytałam tej częsci, jednak po tylu pozytywnych recenzjach jest dobrze na nią nastawiona i mam nadzieję, że niedługo wpadnie w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję w takim razie, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  8. Pierwsza część wciąż przede mną, zobaczymy jak to będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już nie mogę się doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Na czyją recenzję nie trafię, to wszyscy się tym cyklem zachwycają. Aż wstyd, że jeszcze nie miałam go w rękach. Ale już jest na liście książek, które muszę przeczytać, więc mam nadzieję, że szybko uda mi się nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... Jeżeli o mnie chodzi to poprzednią częścią się aż tak nie emocjonowałam, ale ta to co innego, jest naprawdę warta tych dobrych ocen :)

      Usuń

Witam,
Dziękuję za wszystkie komentarze, dodawanie się do obserwatorów i lajki na facebooku. Cieszę się, że dotarliście aż tutaj i mam nadzieję, że zarówno moje posty, jak i blog, się Wam spodobały.
Mam nadzieję, że będziecie wpadać tutaj częściej <3

Patiopea