wtorek, 15 lipca 2014

Czas uratować bramy Londynu - "Ukryta Brama" Evy Voller

Autor: Eva Voller
Tytuł: Ukryta Brama
Seria: Poza czasem
Tom: #3
Oryginalny tytuł: Das Verborgene Tor
Rok Wydania (świat): 2014r.
Rok Wydania (Polska): 2014r.
Wydawnictwo: Egmont
Moja Ocena: 6/7


Swojego czasu była faza na książki o podróżach w czasie. Powieści wydano dużo, a jednak tylko kilka okazało się naprawdę fantastycznych. Wielu na pewno miło wspomina trylogię Czasu Kerstin Gier. Po jej przeczytaniu trudno było mi znaleźć coś równie dobrego w tej samej tematyce. Wtedy natrafiłam na "Magiczną Gondolę" Evy Voller i od tamtej pory wyczekiwałam kolejnych tomów serii. Niedawno na moją półkę trafiła "Ukryta Brama", trzeci tom przygód Anne i Sebastiana. I jak wypadła w moich oczach?

Tym razem Sebastiano i Anna przenoszą się do XIX-wiecznego Londynu. Będą żyć w przepychu i bogactwach. Ta misja jest najniebezpieczniejszą z tych, które do tej pory prowadzili i potrzebuje ich całkowitego zaangażowania, a także sporych wydatków. Rozpoczyna się gra o czas. Jeden ze starców chce zniszczyć wszystkie bramy i przejąć władzę. Tylko nasi bohaterowie będą mogli go powstrzymać, ale czy im się uda?

Zapożyczone z textverliebt
Po przeczytaniu książki mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że autorka ma wiele pomysłów i jeszcze nie raz nas zadziwi. Wydawać by się mogło, że temat został już wyczerpany, a jednak! Z każdą kolejną stroną przygody bohaterów zaskakują, a powieść coraz bardziej wciąga. A do tego czarujące miejsce rozgrywania akcji - Londyn! Po prostu nie można pozostać obojętnym na tą historię.

To, za co pokochałam autorkę jeszcze bardziej, to wątek miłosny. Ostatnio pisarze starają się wprowadzić do niego coraz więcej zawirowań, utrudnić bohaterom ich związek. Ale nie Eva Voller. Tutaj nie ma trójkącików, które przyprawią wszystkich o zawrót głowy, nie ma przeszkód, które mają za zadanie przedłużyć akcję. Nie! Autorka skupia się na przygodach bohaterów i wątek miłosny jedynie tli się gdzieś w tej przestrzeni, ale nie wpływa na rozwój wydarzeń.

Książkę czytało mi się bardzo dobrze. Wzięłam ją na wakacje i nawet się nie zorientowałam, kiedy skończyłam ją czytać. "Ukryta Brama" jest lekturą lekką i przystępną. Przygody bohaterów są niezwykle czarujące, a każda chwila spędzona w Londynie XIX wieku jest miłym oderwaniem od rzeczywistości. Polecam każdemu, kto lubi podróże w czasie i nie tylko.


Czytałam przy piosence...


29 komentarzy:

  1. Zgadzam się całkowicie - i co do pomysłów, i co do trójkątów (czy też ich braku) - Eva Voller pisze wspaniałe książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam już gdzieś, że to bardzo dobra książka :) Mam na nią ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią sięgnę po pierwszą część, którą już mam na półeczce!

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie zaczęłam czytać, więc mam nadzieję, że i mnie się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bez trójkątów?! To muszę przeczytać, bo nie mogę uwierzyć :) A poważnie jestem ciekawa tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez trójkątów! Za to kocham tą serię :) Zresztą u Kerstin Gier też nie było trójkątów :)

      Usuń
  6. Jakoś podróże w czasie mnie nie pociagają... I przykro mi, że wątek miłosny jest zdecydowanie na drugim planie, jestem wielbicielką romansów, niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, romans rozgrywa się głównie w pierwszym i drugim tomie. Teraz jest więcej przygód. Ten romans cały czas tutaj jest, po prostu nie wywiera wpływu na inne wydarzenia, co jest dobre, bo zwykle autorzy za bardzo wykorzystują ten wątek. Wydaje mi się, że najbardziej powinna spodobać Ci się druga część w której romansu jest chyba najwięcej :)

      Usuń
  7. Wiedziałam, że na Eve można liczyć :) Już nie mogę się doczekać, aż przeczytam Ukrytą bramę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się brak trójkącików i pomysł na książkę.
    Muszę udać się do księgarni/biblioteki po pierwszą część.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam wiele dobrego o tej serii. Twoja recenzja jest również pochlebna. Poszukam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiąc szczerze... nie spotkałam się jeszcze nigdy z negatywną opinią o powieściach Evy Voller ^^

      Usuń
  10. Książka jak i cała seria zapowiada się super :)
    Recenzja jak zwykle bardzo dobra :)

    mlwdragon.blogspot.com
    historiaadam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie bym zajrzała do tej serii :)
    Pozdrawiam,
    Natalia :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warta poznania. Nie wiem czy znasz właśnie Kerstin Gier, ale to właśnie coś trochę w tym typie :)

      Usuń
  12. Tematyka przemieszczania się w czasie nigdy nie wydawała mi się zbyt atrakcyjna, dlatego np. teraz nie mogę sobie przypomnieć, czy sięgałam kiedyś po książkę, która by ją poruszała, bo staram się czytać to, co mnie interesuje. Może gdy będę zdesperowana to po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli tematyka Ci nie odpowiada, to faktycznie nie ma co się zmuszać :) Ja tak samo mam z horrorami. Niby nie przeszkadza mi takie "Joyland" Kinga i nawet je lubię, ale jakoś nie chce mi się sięgać po ten gatunek i go nie faworyzuje :)

      Usuń
  13. Czytałam tom pierwszy i podczytywałam drugi w empiku, ale zabrakło mi w tej serii bardziej szczegółowego przedstawienia rzeczywistości historycznej. :) Główna bohaterka sympatyczna, przydałoby się trochę więcej wątków pobocznych i informacji o postaciach drugo- i trzecioplanowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, w sumie zależy, kto czego szuka. W tej książce skupiają się raczej na samej misji, a nie oprawie. W sumie jakby się zastanowić i dodać tutaj więcej prawdy historycznej i jeszcze może bardziej zarysować poboczne postacie, o wydaje mi się, że książka byłaby dwa razy grubsza, więc nie wiem, cz na pewno byłoby lepiej. Ale nigdy nie wiadomo :) Ale zgadzam się, Anna jest wyjątkowo sympatyczną bohaterką :)

      Usuń
    2. "książka byłaby dwa razy grubsza" - No i dobrze, grube (a najlepiej niekończące się) powieści są najlepsze! :)

      Usuń
  14. Jestem zakochana w trylogii Czasu napisanej przez Kerstin Gier , dobrze wiedzieć, że na rynku pojawiła się nowa bardzo fajna seria. Po Twojej recenzji na pewno po nią sięgnę . Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ja też! :) Co prawda sporo się różnią. Te podróże w czasie są zupełnie inne i chyba nie tak zagmatwane o Gier, ale wydaje mi się, że seria jest równie dobra. A Kerstin kocham w szczególności za to świetne zakończenie - rzadko się takie zdarzają ^^

      Usuń
  15. O podróżach w czasie z chęcią bym przeczytała, a na tę serię mam ochotę od kiedy przeczytałam pierwszą jej recenzję :)

    OdpowiedzUsuń

Witam,
Dziękuję za wszystkie komentarze, dodawanie się do obserwatorów i lajki na facebooku. Cieszę się, że dotarliście aż tutaj i mam nadzieję, że zarówno moje posty, jak i blog, się Wam spodobały.
Mam nadzieję, że będziecie wpadać tutaj częściej <3

Patiopea